O alimentach pisałam już wielokrotnie. Można o nich przeczytać m.in. we wpisach: Pozew o alimenty oraz Alimenty – czym są, kiedy i od kogo się należą? v. 1

Dziś podaję przydatną ściągę – na co zwrócić uwagę przy pisaniu pozwu i odpowiedzi na pozew o alimenty. W szczególności wskażę elementy, które tworzą bazę do oceny wysokości alimentów.

Na tej podstawie wyjaśnicie Sądowi dlaczego wysokość alimentów powinna być właśnie taka, jak wskazujecie w swoim piśmie procesowym.

Na wspomnianą bazę składają się 4 elementy:

1. codzienne koszty utrzymania,

2. specjalne, uzasadnione potrzeby,

3. sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe,

4. sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe drugiej strony.

W zależności od konkretnego przypadku – każdy z trzech pierwszych elementów będzie dotyczył strony, która pisze pismo. Element czwarty dotyczy drugiej strony.

To znaczy, że jeśli wnioskujesz o alimenty na siebie, albo na Wasze wspólne dziecko, to w pierwszych trzech punktach opisujesz sytuację, która dotyczy dziecka, Ciebie i rodziny, którą masz na utrzymaniu.

W czwartym punkcie opisujesz sytuację osoby, od której żądasz wypłaty alimentów.I odwrotnie – jeśli wnosisz o obniżenie alimentów, bądź chcesz napisać odpowiedź na pozew  wykazać w niej, że alimenty nie powinny być orzeczone w żądanej przez powoda wysokości, to w pierwszych trzech punktach opisujesz sytuację, która dotyczy Ciebie i rodziny, którą masz na utrzymaniu W czwartym punkcie opisujesz sytuację majątkową i możliwości zarobkowe osoby, która żąda wypłaty alimentów.

Uwaga – oczywiście wcale nie musisz stosować wyliczenia punktowego. Styl i formatowanie możesz przyjąć taki, jaki Tobie odpowiada, ważne jest to, by pismo było czytelnie i należycie wskazywało argumenty, mające przekonać Sąd, że to Ty masz rację.A teraz – do meritum:

1. Codzienne koszty utrzymania

W tym miejscu wyliczasz ile wydajesz na codzienne utrzymanie, czyli tzw. zwyczajne życie. Tu wymień i policz czynsz za mieszkanie, wydatki na jedzenie, opłaty za telefon, opłaty za tzw. media, jak prąd, gaz, woda, opady za usuwanie odpadów, wydatki na opłaty komunikacyjne związane z dojazdem do pracy, do szkoły czy przedszkola, opłaty za internet, wydatki na książki itd

2. Specjalne, uzasadnione potrzeby

Ten element nie występuje w każdej sprawie. Jest zależny od konkretnej sytuacji życiowej każdej ze stron i ma istotne wpływ na sytuację majątkową i możliwości zarobkowe osoby i rodziny, której dotyczy. Potrzeby szczególne, mogą na przykład wynikać z choroby, niepełnosprawności, konkretnego etapu edukacji, pracy naukowej, czy choćby wyczynowego uprawiania sportów.I tak, jeżeli mamy do czynienia z niepełnosprawnością, to w tym miejscu należy opisać na czym ta niepełnosprawność polega. Jaki ma charakter, jaki stopień, w czyn jest utrudnieniem, a jakie działania bądź czynności uniemożliwia. Czy wiążą się z tym konieczne wydatki – na sprzęt, rehabilitację, leki, zaopatrzenie i tak dalej.

W podobny sposób opisujemy każdy przypadek specjalnych potrzeb, uzasadniamy konieczność ponoszonych wydatków i wskazujemy ich wysokość.

3. Sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe

Dwa pierwsze punkty są dobrą bazą, dla opisania swojej sytuacji majątkowej i możliwości zarobkowych. Tu wskazujemy na przykład jakie mamy dochody, wykształcenie i wykonywany zawód. W tym miejscu także wskazujemy przyczyny, dla których ewentualnie nie możemy podjąć zatrudnienia – bardzo często przyczyny te ujawniają się już na poprzednim etapie, ale bywają jeszcze inne, niezależne od nas, jak na przykład upadłość czy przejęcie zakładu pracy przez inny podmiot i związane z tym zwolnienia. – wskazać, powtórzyć, uwypuklić

4. Sytuacja majątkowa i możliwości zarobkowe drugiej strony

Na koniec (Uwaga: ten element można też umieścić na samym początku, a nie na końcu pisma) – opisujemy sytuację majątkową i zarobkową drugiej strony. Opisujemy jaki ma majątek, co posiada, jakie ma zarobki, zawód, wykształcenie, czy pracuje, czy unika pracy zarobkowej, pomimo tego, że mógłby podjąć zatrudnienie i tak dalej.W sytuacji, gdy mamy do czynienia z alimentami, dochodzonymi na dziecko od jego rodzica ten element ma dodatkowe znaczenie. W tym przypadku obowiązuje bowiem tzw. zasada równej stopy życiowej. Oznacza to, że jeśli rodzic ma wysoki status materialny, to – nawet jeśli dziecko nie ma specjalnych potrzeb, znacznie podnoszących jego koszty utrzymania – ma prawo do alimentów w takiej wysokości, które pozwolą mu na życie na takim poziomie, na jakim żyje jego rodzic.

Uwaga. Aby mieć pewność, ze sprawa będzie dobrze poprowadzona i w pełni zabezpieczy Państwa interes prawny – najlepiej skorzystać z pomocy doświadczonego prawnika.

Jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną w zakresie sprawy alimentacyjnej– zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę.
Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com, tel. +48 530 892 582
———————————————————
Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 502 495 159e-mail: kancelaria.morlowska@gmail.com

Prawa i obowiązki małżeńskie

W ostatnim wpisie pt. Miłość i odpowiedzialność. Rzecz o “umowie” małżeńskiej zwróciłam uwagę, że stawiający przed Kierownikiem Urzędu Cywilnego przyszli – już za chwilę – małżonkowie oświadczają, że są “świadomi praw i obowiązków, wynikających z zawarcia małżeństwa”.

W tym momencie pojawia się następujące pytanie:

Czy owa deklarowana świadomość praw i obowiązków małżeńskich, to rzeczywista wiedza i zrozumienie tego, jak nasza sytuacja prawna zmieni się z chwilą zawarcia związku małżeńskiego, czy też raczej wyobrażenie i pewien zbiór przypuszczeń, których treść i zakres może znacznie się różnić, w zależności od tego, jakie są nasze doświadczenia i doświadczenia naszych krewnych i znajomych.

Co więcej – treść i zakres owych przypuszczeń i wyobrażeń dwojga przyszłych małżonków, może się – czasem znacznie – wzajemnie różnic.

Między innymi dlatego postanowiłam przypomnieć przynajmniej niektóre z praw i obowiązków, wynikających z zawarcia małżeństwa.

Uprawnienia i obowiązki, które powstają z chwilą zawarcia małżeństwa

Oczywiście wszystkich praw i obowiązków, które powstają z chwilą zawarcia małżeństwa nie da się opisać w jednym blogowym wpisie. Zwyczajnie się nie zmieszczą. Zresztą nawet komentarze kodeksowe (to znaczy grube – zazwyczaj – książki, gdzie omawiane są kolejne przepisy jednej ustawy i na wielu stronach autor opisuje to, co – zdaniem sądów i innych prawników – oznaczają konkretne słowa, spójniki i znaki przestankowe, składające się na poszczególny przepis) – nawet te komentarze – nie wyczerpują tematu i często powtarzanym wśród prawników stwierdzeniem jest konstatacja: “jak zwykle komentarz kończy się tam, gdzie zaczynają się problemy”.. 🙂

Małżonkowie mają równe prawa i obowiązki

Ale jedną rzecz o prawach i obowiązkach małżonków musimy zapamiętać – są równe. Prawa i obowiązki męża i prawa i obowiązki żony są równe.Przy czym – równe – to znaczy nie tylko “takie same” , ale też wzajemnie sobie odpowiadające. Prawu do czegoś, odpowiada obowiązek takiego zachowania, które umożliwi realizację tego prawa. Z kolei istniejącemu obowiązkowi odpowiada prawo domagania się – także na drodze prawnej – realizacji tego obowiązku. Na tej zasadzie małżonkowie rozstrzygają wspólnie o istotnych sprawach rodziny; ale – w braku porozumienia – każde z nich może zwrócić się o rozstrzygnięcie do sądu.

Dobre przykłady jak można naprawić relacje pomiędzy małżonkami znajdziesz we wpisach:

Bigos, bajaderka i konfitury, czyli noworoczne pisanie o wszystkim i .. prezenty 🙂

Miłość i odpowiedzialność. Rzecz o “umowie” małżeńskiej

Zgodnie z aktualnym brzmieniem kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, małżonkowie mają równe prawa i obowiązki w małżeństwie.

Małżonkowie są obowiązani do:
1. wspólnego pożycia,
2. wzajemnej pomocy,
3. wierności,
4. współdziałania dla dobra rodziny, którą przez swój związek założyli.

Który z punktów, wydaje się Państwu niejasny?  🙂

Wzajemna pomoc i współdziałania dla dobra rodziny

Domyślam się, że każdy z wymienionych obowiązków wydaje się jasny i zrozumiały. W praktyce jednak różnie z tym bywa, dlatego w tym wpisie chciałabym skupić się na obowiązkach wzajemnej pomocy i współdziałania dla dobra rodziny.

To z nich wynikają kolejne. Takie, jak na przykład obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny – poprzez dostarczanie środków utrzymania, zamieszkanie i osobiste starania.  Z nich także wypływają zasady działania w ramach tak zwanego zwykłego zarządu, podstawowy małżeński ustrój majątkowy – wspólności ustawowej, a nawet współodpowiedzialność za długi.Ale po kolei.

Obowiązek zaspokajania potrzeb rodziny

Każdy z małżonków – odpowiednio według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, ma obowiązek przyczyniać się do zaspokajania potrzeb założonej przez zawarcie związku małżeńskiego rodziny.

Realizacja tego obowiązku może polegać na przykład na dostarczaniu środków płatniczych do wspólnej, domowej kasy, ale równie dobrze może także polegać na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

Podobnie – jeżeli jednemu małżonkowi przysługuje prawo do mieszkania, to drugi małżonek jest uprawniony do korzystania z tego mieszkania w celu zaspokojenia potrzeb rodziny.

Co więcej – jeżeli jedno z małżonków nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.

Zobacz też
Alimenty – czym są, kiedy i od kogo się należą? v. 1
Pozew o alimenty

Małżonek właścicielem majątku objętego wspólnością majątkową

Z chwilą zawarcia małżeństwa,  z mocy ustawy (to znaczy, że nic więcej nie trzeba robić, tylko zawrzeć małżeństwo) pomiędzy małżonkami powstaje   wspólność majątkowa (wspólność ustawowa). Ta wspólność obejmuje wszystkie przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania za wyjątkiem tych, które wejdą do majątku osobistego. Ta wspólność oznacza,ze każdy ze współmałżonków ma prawo do całości majątku wspólnego. I nie ma znaczenia okoliczność, ze jedno z małżonków zarabia miesięcznie 1 tysiąc złotych, a drugie – 20 tysięcy. Każdemu z nich przysługuje prawo do dysponowania łącznie 21 tysiącami zł miesięcznie.

I nie ma znaczenia to, czy dany składnik majątkowy nabędzie jeden z małżonków, czy też zostanie nabyty przez oboje małżonków. Na przykład w umowie notarialnej, dokumentującej zakup nieruchomości, notariusz wpisze jako kupującego tylko jednego z małżonków. Jeżeli ustawa mówi, że dany element, składnik majątkowy, wchodzi do majątku wspólnego, to wchodzi i już.

Aby to zmienić, konieczne jest zawarcie specjalnej umowy majątkowej małżeńskiej.

O tzw. przymusowym ustroju majątkowym wspominałam tutaj.

W pozostałych przypadkach (tj. poza sytuacją przymusowego ustroju majątkowego), jeżeli pomiędzy małżonkami nie zostanie zawarta umowa, która zmieni ich majątkowy ustrój małżeński,  to wszystko, co od chwili zawarcia małżeństwa nabędą małżonkowie (wspólnie lub osobno) za wyjątkiem składników wyraźnie ustawowo wyłączonych do majątku osobistego, wchodzi w skład majątku wspólnego.

Do majątku wspólnego należą w szczególności:

1) pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków;
2) dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków;
3) środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków;
4) kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2016 r. poz. 963, z późn. zm.).

Do majątku osobistego każdego z małżonków należą:

1) przedmioty majątkowe nabyte przed powstaniem wspólności ustawowej;
2) przedmioty majątkowe nabyte przez dziedziczenie, zapis lub darowiznę, ale UWAGA – spadkodawca lub darczyńca może inaczej postanowić i zaznaczyć, że spadek po nim, bądź darowizna mają wejść w skład majątku wspólnego. ;musi to być jednak wyraźnie zaznaczone

zobacz też:
Odwołanie darowizny – kiedy można żądać zwrotu

3) prawa majątkowe wynikające ze wspólności łącznej podlegającej odrębnym przepisom (np. spółki cywilne);
4) przedmioty majątkowe służące wyłącznie do zaspokajania osobistych potrzeb jednego z małżonków;
5) prawa niezbywalne, które mogą przysługiwać tylko jednej osobie;
6) przedmioty uzyskane z tytułu odszkodowania za uszkodzenie ciała lub wywołanie rozstroju zdrowia albo z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę; ale UWAGA: nie dotyczy to jednak renty należnej poszkodowanemu małżonkowi z powodu całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej albo z powodu zwiększenia się jego potrzeb lub zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość;
7) wierzytelności z tytułu wynagrodzenia za pracę lub z tytułu innej działalności zarobkowej jednego z małżonków;
8) przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków;
9) prawa autorskie i prawa pokrewne, prawa własności przemysłowej oraz inne prawa twórcy;
10) przedmioty majątkowe nabyte w zamian za składniki majątku osobistego, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej.

Z mojej praktyki wynika, ze stosunkowo najwięcej pytań, zwykle już po zawarciu małżeństwa, dotyczy właśnie wspólności majątkowej i zaspokajania potrzeb rodziny. Może właśnie dlatego pomysł “porada prawna w prezencie ślubnym” spotka się z dużą wdzięcznością nowożeńców.

Kolejne wpisy o prawach i obowiązkach małżeńskich – mam taki plan – już wkrótce. Będzie, miedzy innymi, o tak zwanym zwykłym zarządzie, odpowiedzialności za długi, spadkach i podatkach i paru innych “drobiazgach”. Warto czekać 😉

 


 

Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.

W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Oczywiście, jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną – zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę. Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com  tel. 530 892 582

Sprawdź: Radca Prawny Monika Orłowska

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 502 495 159e-mail: kancelaria.morlowska@gmail.com

Umowa małżeńska w rozumieniu przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego

Spotykam czasem wypowiedzi, że zawarcie małżeństwa w Urzędzie Stanu Cywilnego to zawarcie “zwykłej umowy”, którą można “zwyczajnie” rozwiązać przez rozwód. Czy tak jest rzeczywiście?

Pierwsze, co należy zaznaczyć, to fakt, że przepisy prawa polskiego, posługując się pojęciem “umowy małżeńskiej”, zawsze maja na myśli małżeńskie umowy majątkowe.

Małżeńskie umowy majątkowe są to zawierane w formie aktu notarialnego umowy, którymi małżonkowie (także przyszli małżonkowie, bo można taką umowę zawrzeć jeszcze przed zawarciem małżeństwa) zmieniają ustawowy ustrój majątkowy, którym jest zawsze  wspólność majątkowa tzw. wspólność ustawowa, na jeden z trzech umownych ustrojów majątkowych:

  • wspólność majątkową (rozszerzająca lub ograniczająca wspólność ustawową)
  • rozdzielność majątkową
  • rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków

Oprócz ustawowego i umownych ustrojów majątkowych, kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje także kilka wersji przymusowego ustroju majątkowego,tj. rozdzielności majątkowej małżeńskiej orzekanej przez sąd, bądź powstającej z mocy prawa.

O takich właśnie, wyżej wspomnianych umowach małżeńskich będę jeszcze pisać. Dziś jednak chciałabym skupić się na czymś innym..

Dziś będę pisać o związku małżeńskim, który zawierają kobieta i mężczyzna, zmieniając tą decyzją życie własne i swojej rodziny. Więcej. Tworzą tą swoją decyzją nową jakość. Nowy związek. Wspólnotę. Jedność. Rodzinę.

 

Czym jest małżeństwo?

Zgodnie z przepisami polskiego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego małżeństwo zostaje zawarte wtedy, gdy mężczyzna i kobieta jednocześnie obecni złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego oświadczenia, że wstępują ze sobą w związek małżeński.

Treść oświadczenia jest dokładnie sprecyzowana i określona także w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Brzmi następująco:

Świadomy/Świadoma praw i obowiązków wynikających z zawarcia małżeństwa uroczyście oświadczam, że wstępuję w związek małżeński z (imię i nazwisko drugiej z osób wstępujących w związek małżeński) i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe“.

 

Jakie to prawa  obowiązki?

Na przykład dziedziczenie ustawowe, wspólność majątkowa małżeńska, zmieniają się przepisy podatkowe, powstaje obowiązek łożenia na utrzymanie nowo powstałej rodziny, pojawia się nowy obowiązek alimentacyjny, a obce dotąd osoby można nazywać mamą i tatą:).

Jak często nowożeńcy mają pełną świadomość nowych praw i obowiązków i w pełni je rozumieją? Nie wiem.

Warto się czasem zastanowić, czy – zamiast kolejnego “miksera”, czy “koperty”  – najlepszym prezentem ślubnym, albo jeszcze wcześniej – na osiemnastkę – byłby pakiet porad prawnych? Z pewnością będzie to prezent zaskakujący:). Ale zawsze bardzo praktyczny i potrzebny każdemu..

 

Druga (?) sprawa. Miłość.

Czy ktoś z Państwa zwrócił uwagę, że w cytowanej formule oświadczenia, nowożeńcy nie ślubują sobie miłości? Powtórzmy: “przyrzekam, że uczynię wszystko, aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe“. Czy miłość nie jest elementem małżeństwa cywilnego? A może wręcz przeciwnie? Może dla ustawodawcy miłość była tak oczywistym elementem  twórczym związku małżeńskiego, że nie było potrzeby go wymieniać? A może jeszcze inaczej – może fakt miłości trudniej ocenić, zbadać, zmierzyć, niż zgodność, czy trwałość?

Jedno jest pewne. W ramach ewentualnego procesu rozwodowego sąd będzie badał, czy małżonkowie nadal się kochają..

Co więc dzieje się takiego, że małżonkowie – przy założeniu, że zawierający związek małżeński kochali się i mieli pełną świadomość wspomnianych praw i obowiązków – podejmują decyzję o rozstaniu?

 

Przyczyny rozwodów “wg internetu”

Niedawno, na pewnym portalu społecznościowym trafiłam na dyskusję o kruchej trwałości współczesnego małżeństwa i przyczynach rozwodów.

Wśród wskazywanych przyczyn rozwodów pojawiało się: “poszukiwanie miłości”, “realizacja siebie”, “brak zrozumienia, czym jest miłość”, “brak pracy nad związkiem i relacjami w małżeństwie”, “szybkość współczesnego świata”.

Co mnie zastanowiło, a zwróciłam na to uwagę dopiero pisząc ten tekst – nie pojawiały się w dyskusji, albo jakoś mi umknęły takie przyczyny, jak: czyny karalne, czy zdrada małżeńska.

Jedna z wypowiedzi szczególnie zapadła mi w pamięć. Nie zacytuję jej dokładnie, ale sprowadzała się mniej więcej do tego, że kiedyś małżeństwo było po prostu umową, a teraz mamy miłość romantyczną. Teraz wreszcie zawieramy małżeństwa z miłości, a to wiąże się z tym ryzykiem, że kiedy “miłość przemija”, to ludzie się rozstają…. Czy rzeczywiście?

 

Czy rzeczywiście małżeństwo z miłości to odkrycie naszych czasów?

Pierwszy mężczyzna Adam rozpoznał w pierwszej kobiecie Ewie “tę drugą połówkę”, “kość z moich kości i ciało z mego ciała”. Czy nie była to miłość od pierwszego wejrzenia?!

Przyjaciółko moja, siostro ma – wołał Oblubieniec do Oblubienicy w Pieśni nad  Pieśniami.

A Jakub, syn Izaaka, brat Ezawa? Przez 14 lat pracował dla Labana, tylko po to, by mógł pojąć za żonę Rachelę,w której się zakochał

A Tobiasz? Przed poślubieniem Sary, córki Raguela nie powstrzymała go groźba śmierci, zła sława wybranki, ani usilne próby jej rodziców, by jednak rezygnował ze ślubu.

Czy te małżeństwa były “zwykłymi” umowami, czy małżeństwami zawartymi z miłości?

Powtórzę pytanie. Co dzieje się takiego, że małżonkowie – przy założeniu, że zawierający związek małżeński kochali się i mieli pełną świadomość wspomnianych praw i obowiązków – podejmują decyzję o rozstaniu?

 

Rozwód – Mediacja – Separacja –  Nieważność – Relacje

Historię, opisującą taką “przedrozwodową” sytuację opisał  Mecenas Mariusz Trela, adwokat i mediator, prowadzący szkolenia z mediacji pojednawczych w rodzinie. Zaprezentował także, jak w praktyce może wyglądać mediacja.

Historię można przeczytać tutaj

Jak widać – rozwód, to nie jest jedyne wyjście. Czasem dokładna analiza sytuacji faktyczno-prawnej małżonków może prowadzić do wniosku, że najbardziej słuszne byłoby nie – orzeczenie rozwodu, a stwierdzenie nieważności małżeństwa . Czasem, najbardziej korzystna okaże się separacja. W innym przypadku – mediacja.

Zawsze warto udać się do fachowca. Prawników specjalizujących się w prawie rodzinnym, można znaleźć tutaj

Czasem jednak przydatna może się okazać pomoc jeszcze innego specjalisty.. W przytoczonej wyżej dyskusji internetowej pojawiło się wiele odpowiedzi. Jedna wydała mi się tak interesująca, że poprosiłam Autorkę o zgodę, abym mogła podzielić się jej treścią z Państwem.

Za zgodą Autorki poniżej cytuję tę wypowiedź w całości.

Cyt.:”Cóż, ja również myślę, że wynika to w dużej mierze z tego, że oczekujemy, że będzie lekko, łatwo i przyjemnie.
Nie jesteśmy odporni na frustracje.
Nie potrafimy pracować nad relacją.
Myślę, że wielu wydaje się, że miłość to stan który jest i koniec, myli się miłość z hmm zakochaniem. . Nie wkłada się pracy w rozwijanie tej miłości.

Moje małżeństwo trwa 7 lat.
Z perspektywy czasu widzę, jak niedojrzali byliśmy na początku. Były oczekiwania wobec partnera, nie wobec siebie. Ciągłe wkurzenie, że partner nie jest taki, jak sobie wymarzyliśmy.

Dążyliśmy do ideału… tzn. do zrobienia naszego ideału z partnera, jednocześnie dając zbyt mało od siebie samych.
Generalnie zaliczyliśmy kryzys i to na samym początku małżeństwa, kiedy powinno być cudownie i beztrosko.
W sumie gdyby nie to, że faktycznie wzięliśmy ślub z myślą, że jesteśmy stworzeni dla siebie, z przyjaźni, to byśmy się rozwiedli bardzo szybko.

Jednak udało nam się pozbierać, również dzięki temu, że oboje chodzimy na indywidualne psychoterapie (w sumie z racji tego, że mój mąż jest psychoterapeutą 😛) i rozwijamy się, pracujemy nad sobą, nie nad partnerem.

Cóż, nagle zaczęło się układać, miłość rozkwitła, ale już taka wiecie, dojrzała, ta najlepsza i z roku na rok kochamy się coraz bardziej. Oczywiście nadal zdarzają się gorsze chwile, ale umiemy sobie z tym radzić.

Stąd moja rada… jak coś nie wychodzi warto rozpocząć pracę nad sobą, nie skupiać się na drugiej osobie i szukaniu w niej wad, a na zrozumieniu partnera i siebie. Związek to jednak suma dwóch osób. Tylko wiem też, że wymaga to pracy z OBU stron.” k.cyt.

Jeżeli ktoś z Państwa zauważa podobny problem, może warto przemyśleć przytoczone słowa. Stanowią niezwykle mocne memento. I dają nadzieję 🙂

Dla osób, które szukają wartościowych narzędzi,’ mogących pomóc w naprawieniu relacji w związku – kilka takich narzędzi podałam we wpisie Bigos, bajaderka i konfitury, czyli noworoczne pisanie o wszystkim i .. prezenty 🙂 .

 

 

*


 

Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.

W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Oczywiście, jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną – zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę. Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com  tel. 530 892 582

Sprawdź: Radca Prawny Monika Orłowska

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 502 495 159e-mail: kancelaria.morlowska@gmail.com

Założyłam blog (a raczej Rafał Chmielewski et consortes założyli, za co ogromnie dziękuję+) i piszę w nim raz na pół roku..

Jaki sens założenia bloga w takim razie?

Bo czasu mam za mało? – Tyle, co wszyscy.

Bo siedzę i myslę zamiast pisać? Bo myśle tak szybko, że jak zaczynam to zapisywać – zdąży ulecieć? Natchnienie znaczy? No dobrze, ale czy rozważania na temat przepisów, którymi polski ustawodawca ukształtował prawa i obowiązki, dotyczące życia i rodziny, to problem natchnienia, czy raczej wygospodarowania pół godziny na okołomerytoryczny zapis rzeczywistości? No, w moim przypadku, to dużo więcej, niż pół godziny..

A nasze rodziny?

Jak je traktujemy? Nasze zony, mężów, dzieci, rodziców? Rodzina to duzo węcej niz blog, prawda? Ktoś wykrzyknie w myślach – co za porównanie! Istotnie – kiepskie. Absolutnie nieudane. Bardzo przepraszam.

Ale – jak często myślimy o naszej rodzinie “na poważnie”? Nie na zasadzie – jest, no to super, jakoś to będzie, czy – w końcu daję pieniądze, zarabiam, to czego jeszcze ode mnie chcą, albo – tyle razy tłumaczyłam/tłumaczyłem i inni też, a tu nic, jak grochem o ścianę… A jeżeli dopiero myslimy o założeniu rodziny, to jak, i czy w ogóle się do tego przygotowujemy?

Mamy właśnie liturgiczny okres Bożego Narodzenia. Przepiękny czas. Czas TAJEMNICY.

Media bombardowały nas reklamowymi obrazkami, tekstami o “magii”, radości i pokoju w sercu, mających, zdaje się, wynikać z zakupionych prezentów, światełek na choince i św. Mikołaja, ktorego z  Miry oraz Bari przeniesiono do Laponii i wyposażono w elfy..

Ale czy prezenty i światełka dadzą nam i naszym rodzinom “magiczny” pokój w sercu i naszych domach?

Słuchałam dobiegających zza ściany dźwięków TV, czytałam wpisy w internetowych publikatorach i myślałam o Rodzinach, które mają problem.

O rożnych moich Klientach – byłych i obecnych. O Osobach, z którymi dane mi było się spotkać w całej, kilkunastoletniej pracy zawodowej , lub choć przeczytać, usłyszeć ich historię.

Uwierzenie w to, co po ludzku niemożliwe. Zaufanie, przekraczające wszelkie granice. W tym zaufaniu wsparcie i bezpieczeństwo w obliczu śmiertelnego zagrożenia. I pokój, prawdziwy pokój serca, wypływający z zaufania i wzajemnego powierzenia siebie temu, kogo kochamy.

Czy da się to osiągnąć?

🙂

To jest ten czas, gdy odkrywamy prezenty:)

Na sam początek polecam “test na miłość”, pięknie opisywany przez o.Karola Meissnera OSB. Przybliżam go w poniższym wpisie, pt. “Dziś będzie o miłości:)”

Dziś będzie o miłości:)

Następnie 5 porad Moniki Madejskiej o tym, jak prowadzić firmę wspólnie z małżonkiem

Ta historia zaczyna się tak: “Zazdroszczę małżonkom, prowadzącym razem firmę, bliskości, jaką mają między sobą. Ramię w ramię, krok w krok, w pogodę i niepogodę idą razem do wspólnego celu. Budują i tworzą coś ważnego dla obu partnerów. Rozumieją siebie nawzajem, bo uczestniczą w tej samej rzeczywistości. Mogą więc być dla siebie oparciem. Mają blisko siebie kogoś, kto rozumie ich ból i frustrację. Rozumie, bo razem z nimi żyje w tym samym świecie…
Poza bliskością i wspólnym celem jest również masa problemów i wyzwań. Mnóstwo spraw z życia zawodowego i osobistego istniejących tuż obok siebie i wzajemnie na siebie wpływających. Aby wspólne prowadzenie biznesu było raczej drogą do bliskości i spełnienia, a nie do frustracji i złości, warto skorzystać z 5 podpowiedzi, które płyną z doświadczeń małżeństw, które z sukcesem prowadzą firmy. Pary, dla których wspólne prowadzenie biznesu było i jest pozytywnym oraz wspierającym doświadczeniem, świadomie dbają o następujące rzeczy:” Generalnie – bardzo polecam teksty i szkolenia, dostępne na blogu Coraz Lepszej Firmy.

Kolejną podpowiedzią dla osób, które zastanawiają się jak poprawić swoje relacje małżeńskie i rodzinne może być także blog i szkolenia Agnieszki Pieniążek – http://www.domowezawirowania.pl – jak pisze o sobie- jest ekspertką ds. relacji. Wspiera kobiety w budowaniu silnych więzi rodzinnych. Pomaga w problemach małżeńskich i rodzicielskich oraz skupieniu się na tym, co naprawdę ważne. Śledzę jej szkolenia i wpisy uczestniczek i widze, że ta praca daje rzeczywiste efekty.

Warto działać:) Powodzenia!

 


 

Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.

W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Oczywiście, jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną – zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę. Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com  tel. 530 892 582

Sprawdź: Radca Prawny Monika Orłowska

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 502 495 159e-mail: kancelaria.morlowska@gmail.com

Czy utrudnianie kontaktów z dzieckiem stanie się przestępstwem?

Utrudnianie kontaktów z dzieckiem już wkrótce może stać się przestępstwem. Projekt nowelizacji kodeksu karnego juz 27 marca 2018 roku wyszedł z komisji senackiej (Druk nr 776). I – znając możliwości naszych Parlamentarzystów – cała ustawa o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Kodeks karny (wprowadzająca zmiany w regulacji opieki naprzemiennej i karalność utrudniania lub uniemożliwiania wykonania kontaktów lub sprawowanie opieki) może stać się faktem.

Moim zdaniem wprowadzenie karalności takich zachowań, tj.utrudniania kontaktów z dzieckiem,  to dobry pomysł.

Oczywiście – obecnie jest możliwe stymulowanie rodzica utrudniającego kontakty np odpowiednim wnioskiem o zabezpieczenie. Ale praktyka jest bardzo różna. Nie wszyscy wiedzą jak skorzystać z tej możliwości zabezpieczenia i czasem rodzice bezpowrotnie tracą kontakt z małoletnim dzieckiem. A chyba ogromna większość rodziców zdaje sobie sprawę z tego, jak cenna jest każda chwila z dzieckiem i jak szybko upływa czas…

Na czym polega nowelizacja – art. 244 c kodeksu karnego

Projekt nowelizacji kodeksu karnego wprowadza do kodeksu nowy przepis – Art. 244 c.

W § 1. art. 244 c czytamy kto utrudnia lub uniemożliwia wykonanie kontaktów lub sprawowanie opieki nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, wynikających z orzeczenia albo ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem, podlega karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Po paragrafie 1 następuje – § 2, którym brzmi następująco:. jeżeli w wyniku czynu określonego w § 1 małoletni dozna uszczerbku na zdrowiu psychicznym, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 3.

art. 244 c § 3. wprowadza zaostrzenie kary w sytuacji, kiedy następstwem czynu określonego w § 1 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie. W takim wypadku sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat

Co to oznacza?

Jeżeli uzyskamy orzeczenie lub zawrzemy ugodę, w której ustalimy kontakty z dzieckiem, to treść tych ustaleń będzie chroniona przez prawo. Także prawo karne.

Uwaga 1. – taka ugoda musi być zawarta przed sądem lub przed mediatorem. Ugoda zawarta przed notariuszem, lub z pomocą adwokata bądź radcy prawnego takich skutków nie ma – chyba, że projekt ulegnie zmianie.

Uwaga 2. – chroniony przepisem art. 244 c k.k. jest nie tylko ten rodzic, który nie może się kontaktować z dzieckiem, bo ktoś – nie tylko drugi z rodziców – kontakty z dzieckiem mu utrudnia lub uniemożliwia. Chroniony jest także rodzic, który w danym momencie sprawuje opiekę i ktoś sprawowanie tej opieki mu utrudnia lub uniemożliwia.

Uwaga 3. – ochronie podlegają kontakty i opieka nad małoletnim dzieckiem, a także kontakty i opieka nad osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny.

Uwaga 4. – ochronie przepisu karnego mają podlegać wyłącznie te kontakty i ta opieka, które wynikają z orzeczenia albo ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem. Zwyczaje, dotychczasowa praktyka, zasady współżycia społecznego, czy nawet przepisy ustaw, na podstawie których może być sprawowana opieka czy dotychczasowe kontakty – nie będą mieć znaczenia, jeżeli nagle nastąpi zmiana i zaczną być utrudniane lub uniemożliwiane.

Uwaga 5. – według projektu, utrudnianie kontaktów z dzieckiem ma być ścigane z urzędu. Oznacza to, ze jeżeli organy ścigania (policja lub prokuratura) dowiedzą się o okolicznościach, mogących wskazywać na to, ze ktoś utrudnia lub uniemożliwia wykonanie kontaktów lub sprawowanie opieki nad małoletnim lub osobą nieporadną, to mają obowiązek się tym zając.

Oczywiście projektowany przepis może budzić wątpliwości. Pytane – kto jest pokrzywdzonym? Małoletnie dziecko? Osoba nieporadna ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny? Wykonujący kontakty lub sprawujący opiekę? Każdy z nich? Nie do końca to wynika z przepisu.

Co oznacza wprowadzenie karalności za utrudnianie kontaktów z dzieckiem?

Oznacza to, że teraz osoba, która utrudnia lub uniemożliwia wykonywanie kontaktów lub sprawowanie opieki możne zostać skazana za przestępstwo. A prawomocne skazanie za przestępstwo umyślne, ścigane z poskarżenia publicznego, może utrudnić, a nawet uniemożliwić takiej osobie skazanej – zatrudnienie, zajmowanie określonych stanowisk, czy pełnienie oznaczonych funkcji.

Moim zdaniem wprowadzenie karalności utrudniania kontaktów z dzieckiem, to dobra zmiana.

 


 

Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.

W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Oczywiście, jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną – zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę. Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com  tel. 530 892 582

Sprawdź: Radca Prawny Monika Orłowska

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 502 495 159e-mail: kancelaria.morlowska@gmail.com