Monika Orłowska

radca prawny

Jestem radcą prawnym. Mam za sobą kilka lat pełnienia obowiązków prokuratora. Wcześniej pracowałam w samorządzie terytorialnym. W zakresie swoich obowiązków miałam współpracę z organizacjami pozarządowymi i lokalnymi przedsiębiorcami.
[Więcej >>>]

Skorzystaj z pomocy

Co to są alimenty?

Niby wszyscy wiemy, co to znaczy: „alimenty”.

Zazwyczaj myślimy wtedy: pieniądze, płatne co miesiąc, przeznaczone na utrzymanie kogoś z najbliższej (albo byłej najbliższej…) rodziny.

I myśląc tak, nie pomylimy się za bardzo. Bo obowiązek alimentacyjny polega przede wszystkim na dostarczaniu środków utrzymania.

A „środki utrzymania”, to właśnie – najczęściej – pieniądze. Utrzymanie można jednak zapewniać nie tylko przez przekazywanie pieniędzy, ale też przez zapewnienie przez osobiste starania i zapewnienie np. wyżywienia, utrzymania mieszkania, odzieży, leczenia itp.

W „miarę potrzeby” (to cytat z kodeksu) obowiązek alimentacyjny polega także na zapewnieniu środków wychowania. Najczęściej dotyczy to małoletnich dzieci. Bo „środki wychowania” to środki służące odpowiedniemu rozwojowi umysłowemu i fizycznemu osoby, której zobowiązany ma pomagać.

Zawsze jednak środki utrzymania i środki wychowania służą temu samemu celowi – zaspokajaniu usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego.

Obowiązek alimentacyjny

Czym jeszcze są „alimenty”?

Wyżej już to zostało napisane 😉 Są obowiązkiem.

To oznacza, że ten, kogo przepisy wskazują jako osobę uprawnioną ma prawo oczekiwać, a nawet domagać się przed sądem, aby osoby wskazane w przepisach jako obciążone obowiązkiem alimentacyjnym – z tego obowiązku należycie się wywiązały.

Co więcej, jeżeli osoba zobowiązana nie będzie się tego obowiązku alimentacyjnego realizować, to może zostać skazana przez sąd karny na karę grzywny, karę ograniczenia wolności, a nawet karę pozbawienia wolności.

Kto jest obciążony obowiązkiem alimentacyjnym?

Krewni.

Przede wszystkim do pomocy, poprzez realizowanie obowiązku alimentacyjnego zobowiązana jest najbliższa rodzina. Zgodnie z podstawowym w tym zakresie przepisem polskiego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

Małżonkowie

Obok rodziców, dziadków, dzieci, wnucząt i rodzeństwa – alimenty należą się także od małżonka. Taki obowiązek wsparcia współmałżonka wynika z samego sensu instytucji małżeństwa i może być aktualny i wtedy, kiedy trwa małżeństwo i wtedy, kiedy małżeństwo zostało rozwiązane przez rozwód, zostało unieważnione lub orzeczono separację.

Co więcej, obowiązek małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka.

Przysposobieni i przysposabiający

Przysposobienie to inaczej adopcja.  Jeżeli skutki przysposobienia polegają wyłącznie na powstaniu stosunku między przysposabiającym a przysposobionym, tzw adopcja częściowa, to obowiązek alimentacyjny nie znika względem krewnych tzw. „rodzonych”, ale zmienia się kolejność domagania się alimentów.

Obowiązek alimentacyjny względem przysposobionego obciąża przysposabiającego przed wstępnymi i rodzeństwem przysposobionego, a obowiązek alimentacyjny względem wstępnych i rodzeństwa obciąża przysposobionego dopiero w ostatniej kolejności.

Jeżeli jeden z małżonków przysposobił dziecko drugiego małżonka, przysposobienie nie ma wpływu na obowiązek alimentacyjny między przysposobionym a tym drugim małżonkiem i jego krewnymi.

Kiedy alimenty się należą, jak ustala się ich wysokość, kiedy można się zwolnić z obowiązku alimentacyjnego, co ma wpływ na podwyższenie lub obniżenie wysokości alimentów, a co wpływu na ich wysokość w oczach sądu mieć nie będzie – o tym już w następnym wpisie.

 


 

Wpisy na tej stronie nie są poradami prawnymi. Zawierają ogólne zarysy obowiązujących przepisów i przykłady możliwości regulacji prawnej rożnych życiowych sytuacji. Ich celem jest popularyzacja wiedzy i przybliżenie jej zainteresowanym osobom.

W każdej sprawie własnej należy się skonsultować bezpośrednio z radcą prawnym lub adwokatem, aby móc uniknąć zagrożeń dla interesu prawnego swojego, rodziny i firmy i poznać szczegółowo korzystne regulacje prawne.

Oczywiście, jeśli potrzebujecie Państwo konsultacji ze mną – zapraszam do kontaktu. Z przyjemnością Państwu pomogę. Mój adres e-mal: poczta@orlowskam.com  tel. 530 892 582

Sprawdź: Radca Prawny Monika Orłowska

Treść jest chroniona hasłem. Aby ją zobaczyć, proszę poniżej wprowadzić hasło:

Będą nagrania

Monika Orłowska25 listopada 20172 komentarze

Jedni żyją ostatnio „Atlasem kotów”, inni – ustawą „pakamerową”. A ja mam na biegu – zmianę nazwiska, pomoc pokrzywdzonym przestępstwem niealimentacji, ustalenie kontaktów z dzieckiem, obronę w sprawie pomówienia, zasiedzenie i nabycie spadku.

Takie różności.

A każda z tych spraw – taka sytuacja – to była, bądź jest – sprawa rodzinna.

Do tego, jako typowy „wózkowicz” miałam problemy zdrowotne i właściwe niemal cały ten miesiąc spędziłam leżąc to na prawym to na lewym boku. Taki – cytując pewną klasyk 😉 – święty spokój..

I w związku z tym właśnie – świętym spokojem – znalazłam sobie kolejne zajęcie.

Od początku założenia każdego z moich blogów – bardzo chciałam, by każdy z wpisów miał też swój odpowiednik dźwiękowy. Uważałam, że niektórym osobom na pewno będzie łatwiej zapoznać się z treścią, jeżeli będzie mógł ją odsłuchać.

Niestety, jak dotąd nie bardzo wiedziałam, jak się do tego zabrać. Az do tego miesiąca:).

Mam już opracowany sposób nagrania dźwięku i umieszczenia go przy każdym z tekstów. Teraz tylko ponagrywać i poumieszczać… Nie jestem pewna, ale – może się coś uda jeszcze w tym roku? Myślicie Państwo, że to dobry pomysł?

A na razie – tutaj jest: próbka nagrania Psst.. Zupełnie nie w temacie 😉  Chociaż, może, trochę.. 🙂

Uwaga na oszustów

Monika Orłowska25 września 20173 komentarze

Miało nie być o sprawach karnych, ale ten problem jest wybitnie – rodzinny.

Pod hasłem „Babcia Cię potrzebuje!” Komenda Powiatowa Policji w Sandomierzu prowadziła na swoim fb-profilu akcję ostrzegająca przed zorganizowaną grupą wyłudzającą znaczne kwoty pieniężne od – najczęściej – osób starszych.

Tak zwana metoda „na wnuczka” jest wykorzystywana przez oszustów od dawna, ale ciągle jest skuteczna.

W tym samym czasie, podobne nawoływania do zachowania ostrożności przekazywała m.in. za pośrednictwem niedzielnych ogłoszeń parafialnych, policja krakowska.

Osoby pokrzywdzone tracą czasem wszystkie oszczędności. Policja obliczyła, że w ciągu tylko jednego tygodnia sandomierscy seniorzy przekazali oszustom łącznie 47,500 zł.

Tak policjanci opisują przebieg jednego z oszustw: „Do 90-letniej mieszkanki Sandomierza zadzwoniła n/n kobieta, która przedstawiła się za wnuczkę i poinformowała rozmówczynie, że spowodowała wypadek drogowy w wyniku czego została zatrzymana. Następnie z 90 – latką przez telefon rozmawiał rzekomy policjant, który potwierdził, że potrzebne są pieniądze jako zadośćuczynienie dla poszkodowanych w zdarzeniu. Seniorka działając zgodnie z poleceniami wydanymi przez fałszywego policjanta, przygotowała wszystkie swoje oszczędności. Zapakowała 7 800 zł w reklamówkę i przekazała obcemu mężczyźnie, który pojawił się w jej mieszkaniu. Po pewnym czasie w mieszkaniu 90 – latki pojawiła się jej córka, która o całym zdarzeniu poinformowała sandomierskich mundurowych.”

Całość informacji sandomierskiej policji kończą dwa wezwania:


„PAMIĘTAJCIE aby pod żadnym pozorem nie przekazywać pieniędzy obcym osobom.”

oraz

„Zadzwoń do swojej babci – upewnij się, że jest bezpieczna.”

Od siebie dodam coś jeszcze – bardzo proszę nie oceniać źle osób, które dały się oszukać. Działanie pod wpływem emocji, kierowanie się troską o najbliższych, tych, za którymi – bywa – bardzo tęsknimy, a którzy – wg nagłej informacji – znaleźli się w niebezpieczeństwie – takie działanie, kieruje się własnymi prawami.

Kto wie, jak my byśmy się zachowali w takiej sytuacji. Oszuści zapewne potrafią manipulować emocjami słuchacza. A doświadczenia zawodowego wiem, że i wytrawnym przedsiębiorcom zdarza się paść ofiarą oszustów.

Dlatego – bądźmy w kontakcie z najbliższymi.

I pamiętajmy – żadnych pieniędzy nie dajemy, dopóki nie skonsultujemy się ze swoim prawnikiem.

Mój pierwszy wpis..

Monika Orłowska24 września 2017Komentarze (0)

radca prawny Monika OrłowskaMój pierwszy wpis, a właściwie zdjęcie tu zamieszczone dedykuję mojej siostrzenicy, autorce rysunków, opublikowanych na TEJ stronie. Bardzo jej zależało, aby to właśnie, poniżej prezentowane zdjęcie, firmowało mój nowy blog.

Początkowo tematyka tego blogu miała być nieco inna, węższa.

Do wyboru by trzy opcje, trzy zdjęcia. Pytałam o radę różnych, ważnych dla mnie, najbliższych osób. O podzielenie się opinią poprosiłam także znajomych. Całą historię i wszystkie możliwe opcje kolorystyczne można prześledzić tutaj.

Ostateczny wybór widać obok.

Pomyślałam jednak dzisiaj, że nic strasznego się nie stanie, jeżeli i to zdjęcie, wybrane przez moją siostrzenicę, znajdzie się w tym miejscu.

Z pozdrowieniami!